XII ogólnopolski festiwal muzyki tanecznej - Ostróda 2007

Olbrzymie rzesze fanów. Największy autorytet polskiego dziennikarstwa muzycznego jako konferansjer. Najlepsi wykonawcy gatunku. Powrót wielkich gwiazd.

 

 Ostróda. Miasto położone na Pojezierzu Mazurskim, nad Jeziorem Drwęckim, nazywane Perłą Mazur. Co roku miejscowość ta, w sezonie letnim, przyciąga wielu turystów. Przyjeżdżają tam nie tylko amatorzy sportów wodnych, ale także miłośnicy imprez kulturalnych. Miasto słynie z organizacji wszelkiego rodzaju festynów muzycznych. Do najstarszych z nich zalicza się Ogólnopolski Festiwal Muzyki Tanecznej, który w tym roku odbył się już po raz dwunasty. Biorą w nim udział wykonawcy rytmów disco i dance. Prezentowana przez nich muzyka cieszyła się olbrzymia popularnością w latach 90. Budziła mocne kontrowersje na przełomie stuleci. Od niedawna gatunek ten świętuje swój renesans. Ostatnimi czasy pojawiło się olbrzymie zapotrzebowanie na polskie utwory dyskotekowe. O artystach z kręgu muzyki tanecznej opublikowano wiele felietonów w prasie i telewizji. Liderzy najlepszych zespołów wystąpili w licznych programach telewizyjnych i audycjach radiowych. Czołowi wykonawcy grali koncerty w największych miastach kraju, a najbardziej zachwycona ich twórczością była młodzież akademicka, co widać było na ogólnopolskich Juwenaliach. Nic dziwnego, że w tym roku do Ostródy przybyły olbrzymie rzesze fanów tego nurtu. Cały fenomen polega na tym, że fani za każdym razem licznie przyjeżdżają na Festiwal, chociaż sama impreza nie jest promowana w ogólnokrajowych mediach. W tym roku zostały zaangażowane większe środki reklamowe niż w latach ubiegłych. O Festiwalu można było dowiedzieć się z telewizji ITV, Internetowego Radia Nasielsk – IRN, a także z plakatów zamieszczonych w licznych mazurskich miejscowościach. Nie zmienia to jednak faktu, że ciągle jest to impreza dla wtajemniczonych.

   Organizatorem tegorocznej edycji Festiwalu byli, podobnie jak w ostatnich latach, firma World Media i Urząd Miasta Ostróda. Wydarzenie to nie odbyło by się bez sponsorów takich jak: browary Lech, Tyskie oraz suplement diety Dr Kac. Patronat medialny nad tym muzycznym wydarzeniem sprawowali: telewizja ITV, radio IRN, portal Discostacja.pl oraz Radio Mazury. 

 

Disco Molo

 Tradycją jest to, że w dzień poprzedzający Festiwal odbywa się tzw. rozgrzewka na ostródzkim molo. Grają tam dwa albo trzy zespoły. W tym roku jako pierwszy wystąpił wykonawca litewski, który przedstawił swoje rodzime utwory, trochę kawałków rosyjskich i parę przebojów italo disco. Koncert tego zespołu, którego nazwy nie zna chyba nikt, poza samym organizatorem, nie bardzo przypadł publiczności do gustu.  Niewątpliwie dlatego, że żadna z jego piosenek nie została wykonana w naszym ojczystym języku. Wszyscy zgadzają się z tym, że byłoby lepiej, gdyby podczas przedbiegów swoje nagrania zaprezentował nawet jakiś mało znany artysta, ale przynajmniej wywodzący się z kręgu disco. Humor zgromadzonych fanów zdecydowanie się poprawił kiedy na molo pojawili się Zenon Martyniuk i Ryszard Warot, czyli grupa AKCENT. Jak wiadomo Zenek doznał poważnego złamania nogi na Juwenaliach w Białej Podlasce. Występ w Ostródzie to jeden z jego pierwszych koncertów od tamtego czasu.

   Na dobry początek lider formacji zaśpiewał przebój Życie to są chwile. W następnej kolejności wykonał utwory: Mała figlarka i Pszczółka Maja. Począwszy od rozpoczęcia koncertu tego zespołu każda następna ich piosenka była bardziej entuzjastycznie przyjmowana od poprzedniej. Punktem kulminacyjnym był kawałek Moja Gwiazda, który cieszył się chyba największą popularnością. Kolejną kompozycją była Laura – utwór za który Zenek, otrzymał wyróżnienie w kategorii Hit Festiwalu w roku 2000. Na zakończenie grupa zagrała jeden ze swoich najstarszych utworów Psotny wiatr. Występ formacji AKCENT dostarczył publiczności wspaniałej rozrywki. Zachwyceni fani dosłownie skakali, klaskali i śpiewali razem z Zenkiem.

   Równie entuzjastycznie zostali przyjęci Robert Klatt i Mariusz Winnicki, którzy wraz ekipą instrumentalistów tworzą grupę CLASSIC. Pierwszym wykonanym przez nich nagraniem była nowa wersja utworu Tam za rzeką. Podczas ich koncertu nie mogło zabraknąć takich przebojów jak pochodzący z repertuaru CZERWONYCH GITAR kawałek Jeszcze dzień, albo największy hit zespołu Roberta i Mariusza Jolka, Jolka, tym razem przedstawiony w nowej tanecznej aranżacji. Utwór Hej, czy Ty wiesz, jak powiedział Robert: „ Wpisał się w historię polskiego kolejnictwa jeszcze przed wybudowaniem peronu we Włoszczowej”. Formacja zagrała także piosenkę Warto żyć, balladę W taką ciszę oraz jedną z nowszych swoich produkcji Nie zapominaj o mnie. Na bis wykonali utwór Masz w sobie coś, za który dostali I Miejsce na Festiwalu w roku 1999.

 

Nadszedł ten dzień, na który wszyscy czekali

 Analogicznie jak w zeszłym roku Festiwal odbył się na terenie obiektu wojskowego „Białe Koszary”. Tym razem jednak lokalizacja sceny została przeniesiona bardziej w głąb koszar. Nowe miejsce charakteryzowało się większą ilością wolnej przestrzeni, a także trawiastym, a nie betonowym podłożem. Dzięki temu można było przynajmniej w pewnym stopniu poczuć się tak jak na Stadionie, na którym aż do roku 2005 odbywał się Festiwal.

  Trzeba przyznać, że organizatorzy bardzo zadbali o techniczną stronę imprezy. Średniotonowe i basowe kolumny firmy Dinacord, czołowego producenta sprzętu nagłośnieniowego zapewniły rewelacyjną akustykę. Efekty wizualne były równie wspaniałe. Po raz pierwszy do tradycyjnego oświetlenia dołączono profesjonalne animacje komputerowe, które były wyświetlane na ekranie umieszczonym na tylnej ścianie sceny.  

   Impreza rozpoczęła się po godzinie 19.00 występem supportu – grupy MEGA JUMP, którą tworzą początkujący wykonawcy muzyki tanecznej: Marcin, Krzysiek i Joanna. Ich koncert polegał na przedstawieniu największych szlagierów gatunku, co miało odpowiednio „nastroić” zgromadzoną publiczność przed oficjalnym otwarciem Festiwalu. Ich sceniczny występ rozpoczął się utworem, który jest największym hitem muzyki tanecznej - Jesteś Szalona. Kiedy tylko z głośników poleciały pierwsze takty tej piosenki znaczna część publiczności opuściła  sprzedawców piwa, żeby jak najszybciej znaleźć się pod estradą. 

 Dwa następne nagrania również pochodziły z repertuaru formacji BOYS. Były to: Wolność i Biba. Niestety zespół MEGA JUMP miał bardzo ubogi repertuar. Kompilacja trzech największych przebojów Marcina Millera, ze szczególnym uwzględnieniem Szalonej, została powtórzona przez nich jeszcze kilka razy.  Inne wykonane przez nich utwory to: Filmowa miłość z repertuaru grupy DOMINO i Czerwona Jarzębina – nagranie zaczerpnięte z „korzeni” gatunku. Za ten ostatni kawałek należy się zespołowi pochwała. Czerwona Jarzębina w męskim i żeńskim wykonaniu wokalnym brzmiała nawet lepiej niż oryginał.

 

Powrót „zapomnianych”, ale nie „upadłych” Gwiazd

Po występie formacji MEGA JUMP na scenie pojawił się konferansjer. Obecność tej osobistości na pewno zaskoczyła niejednego fana muzyki tanecznej (jeśli nie wszystkich). W tym roku Festiwal poprowadził człowiek, którego zna cała Polska. Wspaniały dziennikarz Teleexpresu, radia RMF FM, a ostatnio rozgłośni VOX FM. Największy autorytet muzyczny polskiego dziennikarstwa – Marek Sierocki oficjalnie otworzył XII Festiwal i zapowiedział pierwszego wykonawcę. Był nim zespół MAXEL. Formacja ta należy do klasyki gatunku. Grupę założyli Marek Zientarski i Bogdan Kukier na początku lat 90. Inspiracji do swoich pierwszych kompozycji szukali w rytmach cygańskich i dość prostych kompozycjach disco. Z tamtego okresu pochodzą takie utwory jak Tańczmy z Cyganami, Uśmiechnij się czy Lekcja miłości. Zespół przeszedł metamorfozę w drugiej połowie lat 90. Po krótkiej przerwie powrócili z nowym brzmieniem i nowym składem na krajową scenę muzyczną. Od tego momentu formacja znana jest jako wykonawca nowoczesnej muzyki disco-dance. Każdy ich koncert jest wzbogacony o widowiskowe pokazy break-dance i tańca nowoczesnego. Dwie ostatnie płyty zespołu: Nie jesteś sam (1998) i Zaufaj mi (2000) zdobyły bardzo duże uznanie publiczności. Świadczą o tym liczne nagrody, które uzyskali za swoją twórczość. Najważniejszą z nich jest Grand Prix Ostródy 2000. Ich ostatni występ na ostródzkiej scenie można było podziwiać w 2003 roku. Od tego czasu o zespole ucichło. Pogłoski mówiące, że formacja zaprzestała swojej działalności zostały zdementowane w zeszłym roku, kiedy w krajowych dyskotekach pojawił się ich najnowszy singiel Super muza

Swój sceniczny show grupa MAXEL rozpoczęła od efektownego Intro – sekwencji rytmów dyskotekowych, które stanowiły tło dla wkraczającego na scenę zespołu. Najpierw pojawili się tancerze: Dominik Golak, Damian i Marcin. Ten ostatni wystąpił na Festiwalu pomimo kontuzji odniesionej na wcześniejszym koncercie. Chwilę po tym dołączyli do nich wokaliści: Piotr Modzelewski i Bogdan Kukier. Bogdan pełni teraz rolę lidera, ponieważ główny wokalista formacji, Marek, przebywa od czterech lat w Stanach Zjednoczonych. 

  Intro  stylistycznie nawiązywało do wielkiego przeboju muzyki klubowej ROCCO – Everybody. W podobnym klimacie było utrzymane ich pierwsze nagranie Super muza. Za sprawą  chwytliwego refrenu… Ręce, podnieście swe ręce było to idealne nagranie na rozpoczęcie imprezy. Drugą piosenką, którą zespół wykonał, był dyskotekowy kawałek Nie warto kłamać, który cieszył się ogromną popularnością w roku 2003. Jak na razie jest to ostatnia kompozycja, do której formacja nakręciła teledysk. Trzecie, zaprezentowane przez nich nagranie to starsze, utrzymane w klimacie soft disco piosenka – Rób co chcesz. Na zakończenie zespół przedstawił nową wersję swojego starego przeboju Lekcja miłości. Utwór ten różnił się od oryginału tylko nowocześniejszą aranżacją.  Końcowy refren tej piosenki grupa odśpiewała wraz z publicznością.

  Występ zespołu MAXEL jak zawsze charakteryzował się bardzo profesjonalną choreografią. Każde nagranie było poprzedzone wstawką w stylu dance-club. Niewątpliwie ich koncert byłby bardziej efektowny, gdyby formacja wystąpiła w nocnej scenerii. Jednakże ktoś musiał rozpocząć Festiwal i słusznie, że zaszczyt ten przypadł grupie, która ma swoją renomę.

   Po grupie MAXEL na scenie pojawiła się kolejna „zapomniana” gwiazda gatunku. Formacja BUENOS ARES rozpoczęła swoją działalność w roku 1996 z inicjatywy Anny Forkiewicz i Wojciecha Domania. W latach 90. zespół zaliczał się do czołowych wykonawców muzyki tanecznej. Zadebiutowali utworami Pomarańczowe drzewa i Buenos Ares. Do innych ich przebojów zalicza się takie nagrania jak: Preludium, Czekoladowy senZ każdym dniem czy Wszystko widziałam. Ich ostatnia płyta Party została wydana w 2000 roku. Niedługo później doszło do rozłamu w zespole. Ania wybrała ścieżkę solowej kariery muzycznej. Natomiast Wojtek został prezenterem muzyki dyskotekowej - DJ’em. 

  Na tegorocznym Festiwalu można było podziwiać nowe oblicze grupy BUENOS ARES. Zespołowi przewodzi teraz nowa wokalistka, dawna tancerka, Justyna, a towarzyszą jej dwaj tancerze. Pierwszym wykonanym przez nią utworem był kawałek Baby, baby. Jeden z ostatnich przebojów grupy przed jej rozłamem. Dwie następne piosenki były muzycznymi premierami. Nagranie To gra, utrzymane było w klimacie soft-dance, a konkursowa piosenka w stylu latino. Obydwie kompozycje odbiegały od dawnego stylu do którego przywykli fani zespołu BUENOS ARES. W tej formacji zmieniło się dosłownie wszystko: skład, styl i sceniczny wizerunek. Wokalistka Justyna swoim wyzywającym ubiorem, a także prezencją sceniczną przypominała trochę kontrowersyjną gwiazdę krajowej sceny pop – Dodę Elektrodę. 

 

Nowe Pokolenie kontratakuje

Koncerty świętujących swój powrót gwiazd lat 90. wspaniale rozgrzały publiczność. Na tak przygotowany grunt muzyczny mogli wkroczyć reprezentanci Nowego Pokolenia. Pierwszym z nich był zeszłoroczny debiutant – grupa MC MAKLER. Zespół założyli w 1996 roku  Robert Cienkuszewski i Marek Nowakowski. Pierwszą zaprezentowaną przez nich kompozycją był bardzo rubaszny i wesoły kawałek, od którego zaczęli swój zeszłoroczny festiwalowy występ –  Duże piersi, duże uda. Drugie nagranie, Zakołysz swoim ciałem, charakteryzowało się znacznie żywszym rytmem. Ostatni utwór obydwaj panowie zadedykowali całej zgromadzonej publiczności. Silny kac miał męczyć fanów następnego dnia (i niektórym na pewno nie odpuścił). Formację MC MAKLER należy zaliczyć do grona bardzo obiecujących młodych artystów. Zespół świetnie nawiązywał kontakt z publicznością. Ich taneczne kawałki, których wykonanie wokalne stanowił śpiew z dodatkiem rapu przywodziły na myśl kompozycje słynnego duetu LONG & JUNIOR.

  Po zespole z Żuromina na estradzie pojawił się jeden z ulubieńców ostródzkiej publiczności. Rafał Woźniewski wraz z dwiema tancerkami tworzy grupę 4EVER. Lider tej formacji ma na swoim muzycznym koncie dwie wydane płyty: Kochanków miałaś wielu (2002) i Najlepszy moment (2005) oraz szereg wyróżnień zdobytych na Festiwalu Muzyki Tanecznej. Są to: Nagroda Za Hit Festiwalu 2002 i 2006 oraz Nagroda Publiczności 2005. Na XII Festiwalu zespół 4EVER wykonał remix utworu Głupie kłamstwa, swój największy przebój Kochanków miałaś wielu (rmx 2005) oraz premierowe nagranie Następna laska, następna dziewczyna. Jest to już drugi zwiastun nowej płyty Rafała. Pierwszym był zeszłoroczny Hit Festiwalu Żółty drink. Miejmy nadzieję, że Rafał skomponował więcej piosenek niż te dwie wyżej wymienione. Jeżeli nie, to na jego trzeci album przyjdzie jeszcze długo poczekać.

  Trzeba przyznać, że w tym roku formacja 4EVER nie specjalnie zaskoczyła swoich fanów. Dwa remixy i jedna nowość to trochę mało jak na wykonawcę z tzw. górnej półki. Z drugiej strony taki dobór nagrań mógł spodobać się tej części publiczności, która nie jest zapoznana z twórczością grupy 4EVER. Jakby nie patrzeć koncert tego zespołu był bardzo udany.

  Wiadomo, że żaden z krajowych festiwali muzycznych nie może się odbyć bez Burmistrza miasta, w którym jest on organizowany. Kultywując co roczną tradycję Burmistrz Jan Nojsewicz powitał zgromadzoną publiczność oraz życzył  wszystkim udanej zabawy. A zabawa musiała być udana, ponieważ największe gwiazdy dopiero czekały na swoją kolej. Za nim do tego doszło swoje utwory przedstawił kolejny wykonawca ze stada Młodych Wilków. Chociaż w tym wypadku należy raczej mówić o Wilczycy. Była to Magdalena Kaczyńska, która przewodzi formacji JUMP. To już trzeci występ tej wokalistki na ostródzkiej scenie. Zespół JUMP słynie z takich piosenek jak: Noc dyskotekowa, Zrozumiałam, Jeszcze tylko raz, Mogę wszystko Ci dać czy W klubie. Za ten ostatni kawałek Magda otrzymała najwyższe wyróżnienie zeszłorocznego Festiwalu – Nagrodę Grand Prix. Niestety niewiadomo czy powyższe nagrania kiedykolwiek zostaną wydane w formie CD. Materiał, który miał znajdować się na debiutanckim albumie grupy większość fanów zdążyła już ściągnąć z Internetu. Natomiast Magda pracuje nad swoim „drugim” wydawnictwem.

Na tegorocznym Festiwalu Magdzie towarzyszyły trzy młode tancerki: Kasia, Magda i Agnieszka. Dziewczyny wystąpiły w anglojęzycznym Intro, które było wstępem do właściwego koncertu zespołu. Magda pojawiła się przed prezentacją pierwszego utworu pt. Uwierz mi, który miał swoją premierę na zeszłorocznym Festiwalu.  Dwie następne piosenki Noc pragnień i Słodka kotka były absolutnymi nowościami. Wszystkie trzy kompozycje były utrzymane w dyskotekowym klimacie. Swoim koncertem  zespół JUMP potwierdził, że należy do czołówki wykonawców nowoczesnej muzyki dance.

 

 

Inne oblicze znanych wykonawców

Pod koniec koncert grupy JUMP rozpoczęła się nocna część imprezy. Jest to jak wiadomo czas, kiedy na estradę wchodzą najlepsi z najlepszych. Formacja o której teraz będzie mowa niewątpliwie do takich należy. Występ tego zespołu na pewno  sprawił olbrzymią radość fanom jednego z największych artystów muzyki tanecznej. Zwłaszcza, że nikt nie mógł się spodziewać powrotu tego wykonawcy na krajową scenę muzyczną. Zespół MILANO to jedna z pierwszych formacji gatunku. Grupa powstała w roku 1993. Jej założycielami byli bracia Andrzej i Bogdan Borowscy. Początkowo występował z nimi znany aranżator muzyczny Tomasz Sidoruk. W roku 1994 jego miejsce zajął Piotr Kopański. W przeciągu siedmiu lat swojej twórczości wydali siedem płyt. Ich piosenki takie jak: Jasnowłosa, Bara, Bara, Brązowe oczy, Kasiu, Katarzyno, Jesteś moją naj wpisały się do kanonu polskich rytmów disco. W roku 1999 formacja MILANO wydała swój ostatni autorski album To niemożliwe….    Również w tym samym roku po raz ostatni wystąpili na ostródzkim Festiwalu. Rok później zespół nagrał teledysk promujący singiel Ty i tylko Ty, a także wydał składankę ze swoimi najpopularniejszymi przebojami pt. The Best 2000. We wrześniu 2000 roku grupa wyjechała na stałe do Stanów Zjednoczonych kończąc w ten sposób działalność muzyczną na terenie naszego kraju. W USA zajmowali się głównie pracą zarobkową, koncertów udzielali dla amerykańskiej Polonii, najczęściej charytatywnie. Po kilku latach słuch o zespole zaginął. Amerykańskie oblicze formacji reaktywował Piotr Kopański pod nazwą MILANO - NEXT. Natomiast  na ostródzkim Festiwalu wystąpił całkowicie nowy skład tej grupy. 

  Zapowiadając ich koncert Marek Sierocki przyznał, że sam jest ciekaw jak będzie wyglądał występ nowej formacji MILANO. Wejście zespołu na estradę poprzedziło krótkie Intro, w którym można było rozpoznać melodie znanych utworów grupy takich jak np. Bara, Bara, albo Brązowe oczy. Zespół zaprezentował nagrania z ich ostatniego albumu To niemożliwe…. Były to kolejno: tytułowe nagranie, piosenka za którą otrzymali Nagrodę Burmistrza Miasta Ostródy 1999 – Everybody frytki oraz jeden z Hitów Lata ’99 – Wszyscy razem (ciepłe kraje). W swojej ostatniej kompozycji zespół powrócił do klasyki wykonując kawałek Bara, Bara. Niewątpliwie był to ukłon w stronę starszej części widowni.

Jedynym minusem ich występu były zmiany wokalne, które jak widomo, po roszadach personalnych, musiały się różnić od oryginału. Na szczęście został zachowany dawny styl grupy pod względem wizerunku scenicznego i choreografii.

  Zapowiedź następnej formacji wywołała olbrzymi entuzjazm publiczności. Na scenie miała się pojawić grupa TOPLES. Niestety wszyscy fani tego zespołu od razu się zorientowali, że występuje przed nimi skład bez ich założyciela – Marcina Siegieńczuka. Zamiast niego pojawił się nowy wokalista, Błażej Lange, który starał się sprostać wyzwaniu jakim było zastąpienie słynnego Marcina. Przyczyny tej drastycznej zmiany w formacji TOPLES wyjaśnimy poniżej. Na tegorocznym Festiwalu zostały przedstawione dwa znane przeboje grupy. Pierwszy z nich to sentymentalna piosenka  sprzed siedmiu lat – Czy warto było kochać, a druga – ostry, dyskotekowy numer – Hej, hej dobry DJ. Trzecim nagraniem był utwór skomponowany przez Błażeja. Kawałek Jestem sobą, jak sam wokalista przyznał zawiera elementy jego własnej autobiografii.

 

Gwiazdy Wielkiego Formatu

Chyba żadna z edycji ostródzkiego Festiwalu nie mogłaby się odbyć bez udziału grupy CLASSIC (chociażby dlatego, ze sam Robert jest głównym organizatorem imprezy). Tak jak w ostatnich latach Robertowi i Mariuszowi towarzyszyli muzycy - instrumentaliści: Tomasz Orłowski (gitara), Norbert Sznuka (klawisze), Sebastian Porosiewicz (perkusja) oraz Mieczysław Grubiak (saksofon).

  Formacja istnieje na krajowym rynku muzycznym od 13 lat. Jak na razie wydali pięć autorskich albumów i dwie kompilacje swoich największych przebojów. Pierwsza z nich, Składanka, zawiera oryginalne wersje znanych utworów grupy. Natomiast druga płyta ukazała się na przełomie tysiąclecie, jako zbiór starych utworów wykonanych w nowych aranżacjach i połączonych razem w Millenium Mix. Ostatni materiał zespołu, Bilet do nieba, został wydany w 2002 roku. Dwa lata później pojawiła się propozycja nagrania płyty Live, która miała zawierać ścieżkę dźwiękową zarejestrowaną w czasie wspólnej trasy koncertowej CLASSIC z ICH TROJE. Nie wiadomo czy projekt ten jest aktualnie kontynuowany. Wiadomo natomiast, że Robert i Mariusz mają już przygotowanych kilka nowych kompozycji takich jak: Samotna dziewczyna, Co z tego?, Nie jest sam oraz Ważne są dni… (z repertuaru Marka Grechuty).

  Podobnie jak na Molo zespół rozpoczął swój koncert od remiksu utworu Tam za rzeką. Następnie zagrali swoja ulubiona piosenkę Jeszcze dzień. Trzecią zaprezentowaną prze nią kompozycją było premierowe nagranie Kołysanka. Ponadto grupa zagrała nową wersję utworu Jolka, Jolka oraz przebój W taką ciszę

  Po formacji CLASSIC na scenie wystąpił długo wyczekiwany zespół AKCENT. Zenka publiczność uwielbia wszędzie, gdzie tylko się pojawi. Ale w Ostródzie ma chyba najlepszych odbiorców. Sam Marek Sierocki powiedział, że „Ostróda kocha Zenka”. I nic dziwnego. Twórczość lidera grupy AKCENT  dosłownie łączy pokolenia. Jego nagrania podobają się zarówno starszej, jak i młodszej publiczności. Widać to na każdym jego koncercie. Kilkuletnią tradycją jest to, że formacja AKCENT zaczyna swój festiwalowy występ od nagrania Moja Gwiazda. W tym roku także nie było inaczej. Drugą piosenką była Pragnienie miłości, utwór, który miał swoją premierę na IX Festiwalu. Na zakończenie Zenek zaprezentował swoją najnowszą kompozycję – Czemu jesteś taka dziewczyno.

  Miłośnicy Zenka są w takiej samej sytuacji, co fani Roberta i Mariusza. Także z niecierpliwością czekają na jego nową płytę. Ostatni „samodzielny” album Zenka Moja Gwiazda ukazał się 6 lat temu. Od tego czasu lider grupy AKCENT wydał kolekcję swoich najlepszych nagrań Platynowe przeboje i w zeszłym roku płytę  zrealizowaną wspólnie z Waldemarem Olkuszem. Na tym ostatnim wydawnictwie brakuje kompozycji, które fani znają z ostródzkich festiwali, takich jak np. Ja płaczę nocą, albo Pragnienie miłości. Faktem jest, że ostatnimi czasy Zenek komponuje jedno nagranie na rok, które potem ma swoją premierę właśnie w Ostródzie. Kto wie, może ten Festiwal to jego jedyne źródło inspiracji twórczej?

  Po koncercie zespołu AKCENT przyszedł czas na występ legendarnej formacji BOYS. Marcin Miller i jego tancerze:  Andrzej „Blomis” Jabłoński, Jan „Jovan” Cieniewicz,  Konrad „Tulipan” Dobrzyński i Marcin „Vanil” Dardziński wystąpili tym razem elegancko ubrani w garnitury. Lider zespołu, Marcin, dodatkowo przywdział kapelusz. Zespół wykonał jeden ze swoich nowszych hitów- Ale numer (DJ Velu rmx). Po tym żywym dyskotekowym nagraniu Marcin i s-ka przedstawili premierową, trochę spokojniejszą kompozycję, Będę myślał o Tobie. Podczas ich koncertu nie zabrakło takich przebojów jak słynna Szalona i imprezowa Biba. Na zakończenie wykonali kolejny premierowy kawałek Odpowiedz mi (cover: BUM – Kanikuły).  

 

Nawet Lawa nie zatopi Titanica

Grupę BOYS zastąpiła na scenie Joanna Kaczanowska, bardziej znana jako ETNA. Swoją działalność artystyczną Asia rozpoczęła w 2002 roku. Zadebiutowała na VII Ogólnopolskim Festiwalu ’02 i w tym samym roku wydała swój debiutancki album Lawa. Po raz ostatni wystąpiła na Ostródzie trzy lata temu. Słynie z takich nagrań jak: Drań, Żar słońca i Poznaj mapę mego ciała.

   Obecnie Asia kończy pracę nad swoim najnowszym muzycznym materiałem. Jej druga płyta ma być utrzymana w klimacie dance. Wiadomo, że przynajmniej jedna piosenka zostanie zaśpiewana wraz z Adamem Chrolą, liderem grupy ADAM.

Na XII Festiwalu ETNA przedstawiła takie utwory jak: swój największy przebój Drań, oraz dwie nowe kompozycje: Szczęściarz i Cygańska miłość. W tym roku fani mogli zaobserwować odmienione oblicze ETNY. Nie tylko towarzyszący Asi skład taneczny przeszedł metamorfozę. Etna zmieniła, na lepsze, swój sceniczny image.

   Zaszczyt zamknięcia konkursowego etapu XII Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Tanecznej przypadł zespołowi, który jest uważany za pioniera gatunku. Niewątpliwie to właśnie grupa TOP-ONE miała znaczący wpływ na kształtowanie krajowej sceny disco i dance. Zespół powstał w 1986 roku (na rynku istnieje od 1989 r.). Pierwszy skład tworzyli: Paweł Kucharski, Sylwester Raciborski, Robert Kostrzębski i Maciej Jamroz. Już na samym początku swojej działalności członkowie formacji ustawili przed sobą bardzo wysoką poprzeczkę. Chcieli odnieść sukces jako wykonawca krajowej muzyki dyskotekowej (która miała być odpowiednikiem popularnego wówczas italo disco). Nie było to łatwe, ponieważ proklamowany przez nich nurt już wtedy był dyskryminowany przez prezenterów ogólnopolskich rozgłośni radiowych, co się do tej pory nie zmieniło. Zespół zyskał olbrzymią popularność za sprawą swojego pierwszego singla Ciao Italia.  W realizacji videoclipu do tego nagrania pomagał im dziennikarz Marek Sierocki (!). Jednak dopiero druga płyta Poland Disco No 2 przyniosła formacji prawdziwą sławę. Zawarte na niej utwory takie jak: Biały miś, Złoty krążek, Granica, Miła moja, Santa Maria, Wiatr czy Bliska moim myślom zna każdy miłośnik muzyki tanecznej.

  Prawdziwą złośliwością losu jest fakt, że większość krytyków muzycznych kojarzy grupę TOP-ONE właśnie z tymi kompozycjami, które nigdy nie miały być odzwierciedleniem muzycznych aspiracji zespołu, a jedynie podziękowaniami dla rodziców. Tak naprawdę podczas prawie 20 lat swojej scenicznej kariery formacja eksperymentowała z różnymi brzmieniami. Album Cios za cios zawierał utwory utrzymane w klimacie rap/r’n’b. Prawie wszystkie piosenki z tego wydawnictwa zostały wykonane w języku angielskim. Z kolei na płycie Rock & Dance można było usłyszeć dobrze znane przeboje rockowe w tanecznych aranżacjach. Przy produkcji wydawnictw Dzieci Europy i Freedom z zespołem współpracowali afrykańscy raperzy. Natomiast utwory z wydanego 10 lat temu albumu Ye, O! nawet dzisiaj brzmią lepiej niż większość kompozycji prezentowanych przez współczesne gwiazdy polskiego dance.  Zespół TOP-ONE zawsze wyprzedzał o jeden przysłowiowy krok (czasem nawet o dwa) innych wykonawców muzyki tanecznej.

Wykonane przez nich festiwalowe piosenki  pochodziły z ich zeszłorocznej płyty Hello! Obecni członkowie grupy: Paweł Kucharski, Dariusz Zwierzchowski i Emil Jeleń na początek zagrali zremiksowane wersje swoich dwóch nieśmiertelnych przebojów: Ciao Italia i Biały miś. Obydwa utwory zostały bardzo entuzjastycznie przyjęte przez widownię. Jako trzeci utwór zespół przedstawił tytułową kompozycję z ich ostatniego wydawnictwa Hello! Koncert zakończyli swoją własną interpretacją piosenki Jana Borysewicza Zostawcie Titanica.

 

 

Gwiazda Wieczoru.

Po raz kolejny Ostróda gościła Wielką Gwiazdę Lat 80. W tym roku była to słynna grupa BAD BOYS BLUE. Zespół powstał w 1984 roku z inicjatywy właścicieli niemieckiej wytwórni muzycznej Coconut Records – Tony’ego Hendrika i jego żony Karin van Haaren.  Pierwszy skład tworzyli: John Edward McInerney, Trevor Oliver Taylor  i Andrew Freddie Thomas. Formacja wydała 16 płyt. Ich ostatni album Around the World ukazał się w 2003 roku. Obecnie zespół tworzą John McInerney i Carlos Ferreira, którzy kończą pracę nad swoją najnowszą płytą.

  W Ostródzie grupa wykonała takie utwory jak: What About You, Lady In Black, I Miss You, L.O.V.E. In My Car, Don’t Break The Heart, Pretty Young Girl, I Wanna Hear Your Heartbeat, Come Back And Stay, Gimme, Gimme, Your Lovin. Podczas koncertu nie mogło zabraknąć ich największego przeboju: You’re A Woman, który został wykonany także na bis.

 

Wyróżnienia i Nagrody

Po koncercie Mega Gwiazdy imprezy prezenter Marek Sierocki przedstawił wyniki Festiwalu. Nagrodę Publiczności otrzymał zespół MILANO. Nagroda Za Całokształt Twórczości przypadła w udziale grupie TOP-ONE. Główne wyróżnienie – statuetkę Grand Prix wręczono Zenkowi Martyniukowi. Za Zespół Roku uznano formację BOYS. Debiutem Roku okazała się ETNA. Nagrodę Burmistrza Miasta Ostródy przyznano grupie BUENOS ARES. W kategorii Wokalista roku zwyciężył Rafał Woźniewski. Ponadto, w tym roku po raz pierwszy, przyznano Nagrodę Od Słuchaczy Radia IRN. W internetowym plebiscycie fani mieli wybrać swojego ulubionego wykonawcę. Nikogo nie dziwi, że wyróżnienie to zdobyli Marcin Miller i jego kompania. Nagrodę Pocieszenia Radia IRN otrzymał lider grupy 4EVER. Obydwa wyróżnienia zostały wręczone przez przedstawicieli Radia IRN: Kasię i Michała. Ściślej mówiąc swoją nagrodę odebrał tylko Rafał, ponieważ Marcin wyjechał wraz z zespołem na następny koncert.

  Tradycyjnie każdy z laureatów  przedstawił przynajmniej jedną piosenkę na bis. I tak, grupa AKCENT przypomniała widowni swoją premierową kompozycję Czemu jesteś taka dziewczyno. Wokalista Roku, Rafał, nie byłby sobą, gdyby nie zaśpiewał Kochanków miałaś wielu. Ponadto wykonał także numer Następna laska, następna dziewczyna. Zespół TOP-ONE podzielił się ze wszystkimi receptą na miłosne problemy w utworze Po prostu… Cześć! ETNA zaprezentowała swoją nową produkcję Cygańska miłość i standardowy kawałek Drań. Natomiast grupa MILANO podziękowała fanom za Nagrodę Publiczności śpiewając nieśmiertelny szlagier Bara, Bara.

 

Festiwal powrotów i zmienionych składów

Wiadomo, że każda impreza muzyczna jest sama w sobie wydarzeniem niepowtarzalnym i wyjątkowym. A jednak XII Ogólnopolski Festiwal Muzyki Tanecznej był wydarzeniem niezwykle oryginalnym. Po raz pierwszy w historii mieliśmy do czynienia z tak wielką falą powracających na ostródzką scenę wykonawców. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby zmiany w tych formacjach były łagodniejsze. Wszystko zależy od tego czy  w danym zespole zreformowano tylko skład taneczny, czy także wokalny. W wielu zespołach, co pewien czas i z różnych przyczyn, tancerze się zmieniają. Tego typu modyfikacje personalne nie mają żadnego wpływu na jakość śpiewanych piosenek, ponieważ pokazy taneczne kreują przede wszystkim wizerunek sceniczny zespołu. Tancerze odgrywają bardzo ważną rolę na koncertach, jednak tylko od lidera zależy czy mają oni głos decyzyjny w kwestii doboru prezentowanych piosenek.  Co innego jeśli dochodzi do przekształceń wokalnych, albo nawet do zmiany frontmana grupy. Jeśli tego typu zmiany są zbyt radykalne, to zespół nie może liczyć na ciepłe przyjęcie publiczności. Jak to wyglądało na XII Festiwalu?

  Zacznijmy od formacji MAXEL. Trzon tej grupy zawsze tworzyli Marek i Bogdan. W tym roku Bogdan przejął obowiązki Marka jako głównego wokalisty. Trzeba przyznać, że poradził sobie doskonale. Zespół MAXEL nawet razem z Markiem nie wypadłby lepiej. Trochę inaczej sprawa wygląda w przypadku grupy BUENOS ARES. Nie występują już w nim liderzy tej formacji Ania i Wojtek. Wokalistką jest teraz Justyna, jedyna postać z oryginalnego składu, która wtedy była tancerką zespołu. Niewątpliwie występowanie pod szyldem BUENOS ARES ułatwia Justynie muzyczną karierę. Powstaje jednak pytanie do kogo są adresowane jej nowe nagrania? Fani tej formacji są przyzwyczajeni do innego stylu i wizerunku grupy.

  Najbardziej drastyczne zmiany nastąpiły w zespole MILANO. Nie ma tam ani jednej osoby ze starego składu. Mało tego, nawet nie wiadomo kim są jej obecni członkowie (panowie nie raczyli się przedstawić). Tajemnicą jest też to na jakich prawnych warunkach grupa została reaktywowana. Ciekawe czy był to jednorazowy projekt, przygotowany specjalnie na Festiwal, czy zespół ten faktycznie będzie grał koncerty na terenie naszego kraju.

  I tak doszliśmy do zespołu, którego występ najbardziej zbulwersował znaczną część widowni. Mowa oczywiście o „nowej” formacji TOPLES.  Założyciel, wokalista, autor wszystkich piosenek tej grupy, Marcin Siegieńczuk, wszedł niedawno na drogę sądową z Cezarym Kuleszą, właścicielem firmy fonograficznej Green Star Music. Powodem były właśnie występy ugrupowania Błażeja, które używa nazwy TOPLES.  Marcin założył swój zespół w 1998 roku. Najpierw współpracował z katowicką wytwórnią Kamerton, a potem z Aga Music z Wołomina. To on jest twórcą tej nazwy, nie Green Star. Wszystko zależy od tego jakie były warunki umowy, która została podpisana między nim, a panem Kuleszą. Dokładanie chodzi o to, jakie wytwórnia ma prawa do posługiwania się logo TOPLES. Według Marcina, pan Kulesza bez jego zgody dokonał rejestracji tej nazwy jako zastrzeżonego znaku towarowego na rzecz swojej firmy. Postępowanie sądowe jest w toku, i znając krajowe procedury, będzie się ono toczyło jeszcze przez jakiś czas. W praktyce oznacza to, że obecnie koncertów udzielają dwa zespoły TOPLES. Ten drugi można było zaobserwować w Ostródzie. Żaden z wieloletnich fanów twórczości M. Siegieńczuka nie był z tego zadowolony. Patrząc na to pod kątem wokalnym, można śmiało stwierdzić, że Błażej Marcinowi nie dorówna. Świadczy o tym jego wykonanie  utworu Hej, hej dobry DJ. W głosie Błażeja brakowało ostrości, dynamiki i charakterystycznej barwy dźwięku, którą posiada Marcin. Po występie Błażeja i s-ki Marek Sierocki powiedział, że „to był nowy zespól TOPLES”. To zabrzmiało tak, jak gdyby ta formacja działała legalnie, a oryginalny zespól przestał istnieć. Pan Sierocki mówiąc te słowa, na pewno nie miał złych intencji. Najprawdopodobniej został przez kogoś wprowadzony w błąd.  Interesująca jest też kwestia konkursowego nagrania tego wykonawcy, które Błażej przedstawił jako utwór zespołu TOPLES. Wszyscy fani wiedzą, że Marcin Siegieńczuk nigdy nie skomponował piosenki Jestem sobą. Oficjalne promowanie nagrania Błażeja pod marką TOPLES przed zakończeniem procesu sądowego jest, łagodnie mówiąc, nieetyczne. Tak w ogóle, Błażej wybrał dla siebie nie najlepszą ścieżkę kariery. Zobaczymy dokąd go zaprowadzi bazowanie na cudzej renomie i artystycznym dorobku.  

  Żadnych kontrowersji nie wzbudziły występy ETNY i TOP-ONE. Asia nadal jest sobą. Zmianie uległ tylko towarzyszący jej skład taneczny. Natomiast zespół TOP-ONE, który kojarzy się z klasyczną muzyką taneczną, po raz pierwszy (i oby nie ostatni) pojawił się na ostródzkim Festiwalu. Formacja Pawła Kucharskiego przyjechała w odpowiedzi na specjalne zaproszenie organizatorów. W ten sposób miasto Ostróda  w roku 2007 gościło najstarszych przedstawicieli gatunku: TOP-ONE, AKCENT, MILANO, BOYS, MAXEL i CLASSIC.   

   Niestety, wygląda na to, że powrót tzw. Starej Gwardii miał zrekompensować brak artystów Nowego Pokolenia.  W tym roku nie wystąpiły takie zespoły jak: ŁUKASH, WEEKEND, FOCUS, etc. Ostatnimi czasy, co raz więcej młodych wykonawców woli grać na swoich własnych koncertach niż przyjeżdżać na Festiwal. Jednak wszyscy ci, którzy z własnego wyboru nie pojawili się na XII Festiwalu mają czego żałować. Stracili istotne źródło promocji. Tym razem impreza miała bardzo duże zaplecze medialne. Po raz pierwszy przebieg Festiwalu był transmitowany przez Radio IRN. Mało tego, relacja telewizyjna (trochę uboga) została wyemitowana przez program Discostacja w telewizji ITV. Wiadomo także, że sprawozdanie z tej imprezy będzie dostępne w sprzedaży na płycie DVD.

     A tak w ogóle, pomijając aspekt marketingowy, chyba nie ma w tym kraju artysty, który nie chciałby, żeby jego koncert został zapowiedziany przez samego Marka Sierockiego. Właśnie obecność tej sławy medialnej na ostródzkim Festiwalu, jest oznaką swoistego przełomu. Chyba nie można było sobie wyobrazić lepszego konferansjera. Pan Sierocki był w swoim czasie dyrektorem artystycznym KFPP w Opolu i Sopocie. Spora część społeczeństwa myśli, że jest on przeciwnikiem muzyki tanecznej. To jednak nie jest prawdą. Wystarczy odnaleźć artykuły ze starych gazet, których wynika, że M. Sierocki potrafił wyrażać bardzo pozytywne opinie o zespołach TOP-ONE albo CLASSIC. Tak po prawdzie, to pan Marek jako konferansjer Festiwalu nie wyglądał na cierpiącego.

   I jeszcze jedna kwestia warta wyjaśnienia. Dlaczego, akurat to, na tej edycji ostródzkiej imprezy nastąpił nieoczekiwany powrót trochę  „zapomnianych” wykonawców?  W tym roku mamy prawdziwy disco boom. Karta się odwróciła. Zainteresowanie opinii publicznej tym rodzajem muzyki jest, śmiało to można powiedzieć, największe w tym stuleciu. Nic dziwnego, że na tej dobrej fali, do głównego nurtu wpłynęły formacje, których mało kto się spodziewał. Nawet jeśli występy „odnowionych” zespołów BUENOS ARES albo MILANO nie wszystkim się podobały, to i tak należy dostrzec pozytywne strony tego zjawiska. Zwiększona aktywność wykonawców zawsze jest dobrym znakiem na przyszłość.

   Niestety tegoroczna edycja Festiwalu miała swoje minusy. Błędy te wynikały jednak ze strony organizatorów, a nie występujących zespołów. Mianowicie, impreza miała się rozpocząć o godz. 19.00. Oficjalne informacje mówiły, że publiczność zostanie wpuszczona na teren „Koszar” już o 17.00. Tak naprawdę, fani mogli wejść dopiero po 18.00. Ale nie wszyscy, tylko ci, którzy kupili bilety w piątkowej przedsprzedaży. Znaczna większość zgromadzonych ludzi biletów nie miała.  Każdy, kto od lat przyjeżdża na Festiwal wie, że pod bramą zawsze stoi samochód dystrybutora biletów. W tym roku nie stał. W takiej sytuacji rozgoryczeni fani zaczęli się wycofywać. I właśnie wtedy „przyjechały bilety”. Jak łatwo sobie wyobrazić, publiczność, po długim czekaniu i pierwszym rozczarowaniu musiała dać upust swojej frustracji. Nie zabrakło ostrych i dosadnych słów adresowanych do kierowców. Tylko jakimś  cudem ten samochód nie został przewrócony. Po raz pierwszy dało się zaobserwować tak rażące zaniedbanie ze strony organizatorów. A pisaliśmy już kiedyś, że fanów nie wolno w żaden sposób drażnić.  Jednak nawet na taką sytuację można spojrzeć z pozytywnej strony. Już na samym początku przyszło znacznie więcej ludzi niż organizatorzy się spodziewali.

   Druga sprawa, to (nie chcemy, żeby nas posądzano o alkoholizm) zbyt mała ilość stoisk z piwem. Ten błąd organizacyjny miał swoje reperkusje pod koniec imprezy. Zabrakło piwa puszkowego Lech. Mało tego, jeden z dystrybutorów przestał działać, ze względu na ograniczoną ilość piwa beczkowego. Powiedzieć, że fanom to się nie podobało, to mało powiedziane. Wpadka z biletami, to dosłownie „małe piwo” w porównaniu z tym. Przecież firma World Media nie po raz pierwszy organizuje Festiwal. Powinni wiedzieć, że zamówili za mało tego wspaniałego trunku. Duch w narodzie nie może zaginąć!

   Reasumując, XII Ogólnopolski Festiwal Muzyki Tanecznej  należy zaliczyć do wyjątkowo udanych. Powrót renomowanych wykonawców, niewątpliwie sprawił olbrzymią przyjemność wszystkim miłośnikom tego gatunku. Marek Sierocki był najlepszym konferansjerem, jakiego ten Festiwal mógł mieć – bardzo duży plus i podziękowanie dla organizatorów. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku wystąpi więcej reprezentantów młodego pokolenia. Do zobaczenia za rok.  


Autor: Marcin "MAX"

SUBskrypcj@
Subskrybcja

Twój email



dowiedz się więcej >> 

Copyright ©2005 - 2008 by Pawell  disco-dance@o2.pl